• 13 474 84 00
  • 13 474 83 20
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Aktualności


45 pracy – 45 lat istnienia ciepłowni. Na emeryturę odchodzi pracownik, który pracował w Elektrociepłowni Krosno od początku jej działalności

W tym roku świętujemy 45-lecie istnienia naszej elektrociepłowni. Dla Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego jest to wyjątkowy jubileusz, który nie tylko podsumowuje inwestycje i zmiany w całym procesie dekarbonizacji ciepłownictwa i systemu ciepłowniczego w Krośnie. Ten rok zapisuje się w historii zakładu również z innego powodu. Na zasłużoną emeryturę odchodzi Pan Leszek Józefczyk – człowiek, który pracował w ciepłowni dokładnie tyle lat, ile ona istnieje.

Budowa ciepłowni przy ul. Sikorskiego to przełom lat 70/80. XX wieku. Obiekt oddany został do użytku w 1980 r., a zarządzeniem nim powierzono specjalnie do tego celu Oddziałowi Energetyki Cieplnej, wchodzącego w struktury Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Krośnie. 1 marca 1980 r. pracę w tym zakładzie podjął 19-letni wówczas Leszek Józefczyk, który – jak mówi dziś, po 45 latach – nie myślał, że będzie tam pracował dłużej niż niejeden kocioł i dopracuje w tym miejscu do emerytury.

Czuję się częścią tego miejsca i załogi, która przez wszystkie te lata pracowała i pracuje na rzecz miasta i mieszkańców Krosna, dbając o to, by zapewnić ciepło w kaloryferach i ciepłą wodę w kranach. Zmian było sporo i nie ukrywam, że zwłaszcza na początku, kiedy zakład tworzył się i zaczynał działalność, była to ciężka praca. Ciepłownia została uruchomiona w styczniu 1980 r., a ja zacząłem pracę w marcu 1980 r, czyli dwa miesiące po starcie – opowiada Pan Leszek Józefczyk.

W ciągłość pracy Pana Leszka w ciepłowni wpisana jest też zmiana organizacyjna zakładu, który do 30 września 1982 r. podlegał pod WPGKiM w Krośnie, a od 1 października 1982 r. pod MPGK Krosno, jak jest do teraz.

– Kiedyś paliwem do produkcji ciepła był tylko węgiel, teraz jest to zrębka drzewna, inne są też urządzenia, kotły, sterownie, automatyka. Ciepłownia rozbudowywała się i zmieniała się tak, jak przez te lata zmieniał się świat. Zwłaszcza po roku 2000 i 2004, kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej, przeszliśmy przełomowe zmiany, a nawet prawdziwą rewolucję w funkcjonowaniu i pracy elektrociepłowni – wspomina Pan Leszek. I podsumowuje: – Cieszę, że byłem tego świadkiem i uczestnikiem, bo pracowałem na różnych stanowiskach i wykonywałem różne prace, byłem palaczem, nawęglałem, robiłem przy odżużlaniu, nadzorowałem pracę urządzeń i ich parametry pracy.

Pan Leszek przeżył w pracy wszystkie transformacje – organizacyjne, technologiczne i pokoleniowe – pozostając przy tym zawsze człowiekiem skromnym, pracowitym i niezwykle oddanym swojej pracy. Tak oceniają go nie tylko współpracownicy, ale też kierownictwo i kadra zarządzająca. – Żegnamy Pana Leszka z wielkim szacunkiem i wzruszeniem. To najdłużej pracujący pracownik w historii naszego zakładu, prawdziwa legenda tego miejsca i naszego ciepłownictwa. Jego historia pracy przeplata się z 45-letnią historią naszej elektrociepłowni – mówi Damian Hanus, dyrektor operacyjny Elektrociepłowni Krosno.

Zawsze podkreślamy, że siłą całej naszej spółki są ludzie. Doceniamy doświadczenie, lojalność i zaangażowanie – to wartości, na których opiera się nasz zespół. Panie Leszku – dziękujemy za te wspólne 45 lat! Życzymy Panu zdrowia, spokoju i dużo radości na nowym etapie życia. Drzwi naszej spółki i elektrociepłowni są dla Pana zawsze otwarte – podkreślił Janusz Fic, prezes Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego.

 

 


Warto odwiedzić